Natywny wygląd
Systemowa czcionka, natywne okno i menu, jasny i ciemny wygląd zgodny z macOS.
Thunderbird to świetna darmowa aplikacja na każdą platformę. Przez to nie jest naprawdę skrojona pod żadną z nich.
zora powstała tylko z myślą o Macu i celowo robi mniej.
Systemowa czcionka, natywne okno i menu, jasny i ciemny wygląd zgodny z macOS.
Najważniejsza jest treść, a interfejs wokół niej się nie narzuca. Rozmowy otwierają się obok listy, więc nie gubisz miejsca, w którym jesteś.
Paleta poleceń pod ⌘K, a do tego J K do przechodzenia między wiadomościami, E do archiwizowania i R do odpowiadania.
Thunderbird zamienia etykiety Gmaila w foldery. zora loguje się przez Google i zostawia je jako etykiety.
Wiadomość z trzema etykietami to jedna wiadomość z trzema etykietami, a nie trzy kopie w trzech folderach.
Rozmowy, wersje robocze, spam i kosz działają tak samo jak w Gmailu.
iCloud, Fastmail, Yahoo albo Twoja własna domena. Ustawienia serwera uzupełniają się same.
Thunderbird potrafi sporo rzeczy, których zora nie robi. Lepiej wiedzieć o tym przed przesiadką.
zora kosztuje 99 € jednorazowo. Zanim zdecydujesz, przez 14 dni możesz za darmo wypróbować wszystkie funkcje.
Bez kalendarza, kontaktów, czatu, RSS i dodatków.
Nie ma wersji na Windowsa, Linuksa ani Androida.
Za aplikację zora płacą ci, którzy z niej korzystają. Dlatego ma tylko jedno zadanie: być dla nich dobrym programem pocztowym.
Płacisz raz. Licencja dożywotnia, bez abonamentu.
Bez serwera pośrodku. zora łączy się bezpośrednio z Twoim dostawcą poczty. Nikt inny nie dostaje Twojej poczty, ja też nie.
Bez śledzenia, AI domyślnie wyłączone. Żadnej analityki ani telemetrii. Opcjonalne funkcje AI działają na Twoim Macu albo z Twoim własnym kluczem API i są wyłączone, dopóki ich nie włączysz.
Wymaga macOS 14 lub nowszego.
Thunderbird jest znakiem towarowym Mozilla Foundation. zora to niezależna aplikacja, niezwiązana z Mozillą.