Piotr Wittchen

Żaden program pocztowy mi nie pasował,
więc stworzyłem własny.

Potrzebuję klienta poczty na Maca, który jest szybki, ładny, działa jak trzeba i ma funkcje i ustawienia, jakich używam.
Żaden nie miał wszystkich czterech naraz.

Piotr Wittchen · programista, twórca aplikacji zora

Sporą część dnia spędzam w poczcie, więc nie jest mi obojętne, w czym ją czytam. Przez lata programy pocztowe zmieniały się u mnie co chwilę. Zawsze było tak samo: nowe odkrycie, kilka tygodni radości, a potem wychodziła rzecz, przez którą trzeba było szukać dalej.

Jedne aplikacje były szybkie, ale wyglądały, jakby zaprojektowano je dziesięć lat temu. Inne były piękne, ale w środku okazywały się stroną internetową w okienku: wolno startowały i zjadały baterię. Jeszcze inne źle obsługiwały Gmaila i zamieniały etykiety w foldery. Niektóre miały wszystkie funkcje, jakie można sobie wymarzyć, ale schowane pod tyloma ustawieniami, że sama obsługa była pracą. A coraz więcej z nich chciało miesięcznej subskrypcji albo mojej poczty na swoich serwerach. Albo jednego i drugiego.

Potem trafił się Notion Mail i przez jakiś czas to było to. Spokojny, czysty i szybki w obsłudze – najlepszy program pocztowy, jaki trafił mi się do tamtej pory. Nie wszystko robił po mojemu, ale był bliżej niż cokolwiek innego. A potem Notion przestał go rozwijać.

Tak powstała moja własna aplikacja: coś w duchu Notion Mail, z tym wszystkim, co w nim lubię, i z poprawionym tym, co mi nie pasowało.

Czego mi brakowało.

Szybkość

Otwiera się od razu, przechodzi między rozmowami bez kręcących się kółek i działa też bez połączenia. zora trzyma pocztę na Twoim Macu, więc czyta ją z dysku, a nie z sieci.

Dobry wygląd

Spokojna i jak u siebie na Macu: systemowa czcionka, natywne okno i menu, tryb jasny i ciemny oraz dziewięć motywów kolorystycznych, od Nord i Gruvbox po Rosé Pine.

Działa jak trzeba

Etykiety Gmaila zostają etykietami, także zagnieżdżone. Wątki, wersje robocze, spam i kosz działają tak jak w Gmailu. iCloud, Fastmail i każde konto IMAP mieszczą się w tym samym oknie.

Po mojemu

Funkcje, których używam na co dzień, i ustawienia do rzeczy, co do których mam swoje zdanie. Nie sto przełączników, tylko te, które mają znaczenie.

Funkcje, których potrzebuję.

Przede wszystkim klawiatura

Paleta poleceń pod ⌘K, do tego J K do poruszania się, E do archiwizacji i R do odpowiedzi. Każdy skrót jest też w pasku menu.

Wyszukiwanie, które znajduje

⌘F z filtrami nadawcy, wykluczonych słów, dat i rozmiaru załączników.

Kilka kont

Konta Gmail i IMAP obok siebie. U popularnych dostawców ustawienia serwera uzupełniają się same.

Porządny edytor

Formatowanie tekstu, załączniki, podpisy i podpowiedzi odbiorców spośród osób, do których piszesz najczęściej.

AI, jeśli chcesz

Podsumowania wątków, sugerowane odpowiedzi i pomoc w pisaniu – na Twoim Macu albo z własnym kluczem OpenAI, Anthropic, Google Gemini lub xAI. Domyślnie wyłączone.

Poczta dla Twoich agentów

Przez opcjonalny lokalny serwer MCP Claude Code może przeszukiwać, czytać i porządkować pocztę oraz zapisywać wersje robocze. Nigdy niczego nie wysyła.

Ustawienia, których potrzebuję.

Drobiazgi, ale to przez nie kolejne aplikacje wylatywały z mojego Maca.

Jak otwierają się wątki

Podgląd z boku nad listą, widok na środku albo panel na dole lub po prawej, którego rozmiar możesz zmieniać.

Kiedy robi się ciemno

Tak jak w systemie, zawsze jasno albo zawsze ciemno, zmiana o wschodzie i zachodzie słońca albo o wybranych godzinach.

Kiedy poczta jest przeczytana

Rozmowy oznaczają się jako przeczytane po otwarciu albo dopiero wtedy, gdy o tym zdecydujesz.

Obrazy zdalne

Zablokowane, dopóki ich nie dopuścisz, więc nadawcy nie sprawdzą, kiedy ich wiadomość została otwarta. Albo ładowane zawsze.

Jak często sprawdzać pocztę

Co 1, 3, 5, 10 albo 15 minut, z powiadomieniami macOS i plakietką nieprzeczytanych na Docku. Albo bez nich.

Twój język

Cała aplikacja po angielsku albo po polsku, do wyboru w Ustawienia → Ogólne.

Uczciwie mówiąc.

zora to aplikacja skrojona pod moje potrzeby. Może nie być tą, której szukasz, i to nic złego.

Tylko na Maca

Powstała z myślą o Macu. Nie ma wersji na iPhone'a, Windowsa ani przeglądarkę.

Jeszcze bez Exchange

Tylko Gmail i IMAP. Kont Outlook i Microsoft 365 nie da się jeszcze podłączyć.

Bez odkładania i planowania wysyłki

Jeszcze nie. zora celowo robi mniej niż niektóre aplikacje, a nowe funkcje dochodzą powoli.

Zrobiona tak, jak trzeba.

Wszystkiego, czego nie chcę w programie pocztowym, w zora po prostu nie ma.

Bez subskrypcji. Licencja dożywotnia za 99 €. Najpierw przez 14 dni wypróbujesz za darmo wszystkie funkcje, bez zakładania konta.

Bez serwera pośrodku. zora łączy się bezpośrednio z Twoim dostawcą poczty. Nikt inny nie dostaje Twoich wiadomości, ja też nie.

Bez śledzenia. Żadnej analityki ani telemetrii. Hasła i tokeny zostają w Pęku kluczy macOS.

Zobacz, czym jest zora

Może i Ty szukasz właśnie tego.

Wymaga macOS 14 lub nowszego.